bezradnie patrząc wstecz
niepokoi każda rzecz
w głowie pytań miliony
zawsze ktoś jest zraniony
krzyk stłumiony w środku dusi
jakoś się wydostać musi
powstrzymujesz go na marne
przypomina ci dni czarne
powoli rozumiesz, wszystko dociera
powoli coś w tobie umiera
desperacja, uścisk nocy
nic cię więcej nie zaskoczy
(na zmianę: pierwsza linijka-Kuba, 2.-ja)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz