Stoję w całkowitej ciemności
wokół mnie tylko pustka
tylko powietrze oplata moje spragnione ramiona
Dźwięki ciszy buzują mi w uszach
niebezpieczne szepty kołaczą się po głowie
niepewność pieści swym dotykiem
Wychodzą cicho z zakamarków
by przylgnąć do mokrego ciała
chłonnego bólu
Szukają okazji
by dostać się do krwioobiegu
wpić się w serce - opętać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz