Te kilka słów tak trudno przechodzi przez gardło. Myśli rozdzierają serce. Dopiero po jakimś czasie dociera jaki popełniło się błąd. Że danego momentu nie da się cofnąć, chociaż bardzo by się chciało. Sumienie cichutko szepce do ucha. Wcale nie pokrzepia. Chciałoby się przyznać na głos, ale strach przed stratą jest paraliżujący.
Błędy - powiedział z wysiłkiem - też się dla mnie liczą. Nie wykreślam ich ani z życia, ani z pamięci. I nigdy nie winię za nie innych. Liczysz się dla mnie, Triss, i zawsze będziesz liczyć. Nigdy nie sprawiłaś mi zawodu. Nigdy. Wierz mi.
- A. Sapkowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz